| Zespół założycielski spółki, kierowanej od początku przez dzisiejszych jej prezesów, rozpoczął działalność w Kartuzach w 1987 roku. Przez trzy lata Inpro zajmowało się projektowaniem i przygotowywaniem inwestycji, a od 1990 roku głównym rodzajem działalności jest realizacja inwestycji budowlanych. |
 Siedziba firmy w Gdańsku - Oliwa |
| Ostatnie lata przyniosły dynamiczny rozwój przedsiębiorstwa. Przeważający udział w kapitałach kilku innych firm budowlanych pozwoliło Inpro rozszerzyć swą działalność. Od 1992 r. firma z powodzeniem prowadzi działalność na rynku developerskim. Wśród realizowanych przez firmę inwestycji przeważają obiekty mieszkaniowe i handlowo-biurowe. Są także zadania, które mają wpływ nie tylko na wizerunek Trójmiasta, ale i jego funkcjonowanie. Można tu wymienić: renowację Nowego Ratusza w Gdańsku, budowę Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego i Hali Sportowej Akademii Wychowania Fizycznego w Gdańsku. |
Przyjaźń i doświadczenie
| Właścicielami Inpro są trzy osoby - Zbigniew Lewiński, Krzysztof Maraszek i Piotr Stefaniak. Wszyscy trzej mają wyższe wyksztalcenie budowlane i wieloletnią praktykę. Tworzą doskonały zespół, w którym pomysłowość, wysoki poziom politechnicznej wiedzy, zmysł organizacyjny i perfekcyjność to najważniejsze atuty. Są przyjaciólmi, których połączyła pasja, pracowitość i profesjonalizm. Tworzą Zarząd Inpro i potrafią konstruktywnie spierać się o nowe rozwiązania, podejmować trudne decyzje, a przede wszystkim lubią to co robią. |
|
Jeden źle obsłużony klient to trzech innych
straconych. - Żeby tego uniknąć trzeba uważnie słuchać osoby, która
chce u nas kupić mieszkanie i zrozumieć czego ona potrzebuje -
tłumaczy Rafał Zdebski ,
dyrektor działu sprzedaży Inpro. - Dlatego przychodząc do nas można
liczyć na pomoc i profesjonalną obsługę od momentu podejmowania
decyzji co do wyboru mieszkania, poprzez aranżację i odbiór, aż po
zakładanie wspólnoty mieszkaniowej.
| Idealne miejsce |
| Tomasz Romanowski, technik budowlany |
| Szukając nowego mieszkania brałem pod uwagę dwie rzeczy - lokalizację osiedla i wiarygodność firmy prowadzącej inwestycję. Zdecydowałem się kupić dwa mieszkania na Osiedlu nad Potokiem, ponieważ znajduje się ono według mnie w idealnym miejscu. Mam blisko zarówno do Sopotu jak i do Gdyni, a jednocześnie otaczające osiedle lasy oraz bliskość morza sprawiają, że nie odczuwa się wszystkich niedogodności jakie niesie z sobą mieszkanie w centrum aglomeracji. Przed podjęciem ostatecznej decyzji sprawdziłem dokładnie Inpro, jego sytuację finansową. Informacje, które zebrałem pozwoliły mi bez obaw powierzyć im pieniądze. |
|
Kupując własne mieszkanie trzeba przebrnąć przez gąszcz przepisów, trafnie ocenić
swoje możliwości finansowe i dokonać takiego wyboru, z którego
będziemy zadowoleni przez kilkadziesiąt następnych lat. W Inpro pomoc prawna,
finansowa i aranżacyjna jest udzielana bezpłatnie - niejako wliczona jest
w cenę mieszkania. Pracownicy firmy informują o możliwościach skorzystania
z książeczki mieszkaniowej, dawniej ulgi budowlaneja obecnie ulgi kredytowej.
Samo przedsiębiorstwo dzięki współpracy z bankami może zaproponować
bardzo korzystne kredyty, gwarancję zwrotu zaliczki, a także poręcza za klienta
w banku dzięki
|
Piotr Stefaniak:
nigdy nie żałowalem swojej decyzji.
Jesteśmy wolni |
- A teraz? Co można
uznać za największą trudność w prowadzeniu
firmy? - Najwięcej problemów mamy z
przepisami pozwalającymi na oprotestowywanie niemalże
każdej inwestycji. Nie możemy pojąć dlaczego kolejne
rządy nic z tym nie robią. Obecny rząd także przełożył
decyzje w tej kwestii na trzeci kwartał. Gdyby to
rozwiązać o 80 proc. łatwiej byłoby nam podjąć decyzję o
każdej nowej inwestycji. Drugą kwestią jest niesprawność
NSA i Kolegium Odwoławczego przy Sejmiku Wojewódzkim.
Jest tylu prawników, którzy szukają pracy, dlaczego ich
tam nie zatrudnić?
|
|
Co było najtrudniejsze w
całej piętnastoletniej historii zarządzania
Inpro?
- Najtrudniejsze było przełamanie się, odejście z Kombinatu
Budowlanego Kokoszki i rozpoczęcie pracy na własny rachunek. Było
to tym trudniejsze, że byłem tam dyrektorem, a
mój obecny wspólnik, wiceprezes Inpro Zbigniew Lewiński,
naczelnym inżynierem. Wyjście z organizacji, w której pracuje 1500
osób, ma się do swojej dyspozycji sekretarki i samochody
i rozpoczęcie własnej działalności w małym, wynajmowanym
|
pokoju w
Kartuzach nie było proste. - Czy
kiedykolwiek żałował Pan, że rozpoczął własną
działalność i odszedł z państwowej
firmy? - Nigdy nie żałowałem swojej
decyzji. Moim marzeniem było uwolnić się od nacisków
politycznych, które charakterystyczne były dla
poprzedniego systemu. Tutaj jesteśmy wolni. Bardzo
dobrze, że tak szybko zdecydowaliśmy się na odejście z
państwowej firmy, bo dzięki temu w
1987 roku byliśmy jednymi z pierwszych na rynku.
|
|
|
|
Krzysztof Maraszek:
najbardziej podobają mi się te budynki, które dopiero trzeba
zbudować
Przyjazny Sopot
- Inpro jest kierowane przez
trzech równorzędnych partnerów. W jaki sposób udało się Panom
przez 15 lat wspólnie prowadzić firmę nie wpadając w głęboki
konflikt między sobą? - Każdy z nas reprezentuje jakiś
zakres wiedzy i doświadczenia, który spółce jest potrzebny.
Ponadto każdy z nas zajmuje się swoim działem i nie dochodzi
do sytuacji, w których jeden wchodziłby w kompetencje
drugiego. Dobra współpraca wynika także z faktu iż znamy się
od ponad 20 lat. - Pan zajmuje się działem
przygotowania produkcji i developerką. Czy w Inpro daje
się odczuć niestabilność rynku
mieszkaniowego?
- Oczywiście, że odczuwamy złą sytuację.
Na rynku muszą zacząć działać pewne systemy, bo za gotówkę
nikt w cywilizowanym świecie mieszkań nie kupuje. Od tego są
banki i wieloletnie kredyty. U nas zaczyna to funkcjonować,
niestety problemem jest bankowa ocena zdolności kredytowej
klientów. W tej chwili wielu dobrze zarabiających ludzi jest
zatrudnianych na czas określony, a banki automatycznie ich
odrzucają jako potencjalnych klientów. Ogranicza to krąg
naszych klientów.
|
|
Zbigniew Lewiński: jestem gospodarzem budów
Koszty to nie wszystko
- Czy odejście z
państwowej firmy i rozpoczęcie działalności na własny
rachunek było dla Pana trudną decyzją? - Od
1975 roku cały czas byłem kierownikiem budów w dużych
kombinatach, ale daleko od dyrekcji. Byłem tam
samodzielny, podejmowałem takie decyzje, które uważałem
za najlepsze. Można powiedzieć, że byłem gospodarzem
budów i po przejściu do Inpro nadal taką rolę
spełniam. - W zarządzie odpowiada Pan za
wykonawstwo. Czy jako osoba poszukująca na rynku
budowlanych specjalistów, odczuwa Pan rosnące
bezrobocie, poprzez coraz łatwiejsze pozyskiwanie
specjalistów?
- Niestey nie. Bardzo trudno
znaleźć dobrych pracowników. Na szczęście udało nam się
zgromadzić bardzo dobrą załogę. Ci ludzie pracują w firmie od
7 do 10 lat. W tym czsie dokonało się coś co można nazwać
naturalną selekcją. Brygady same pozbywały się słabszych, bo
zaniżali oni wydajność. Zostali najlepsi.
|
|
Trzeba poznać potrzeby klienta
Aranżacja marzeń
czemu zmniejszają się koszty i okres
przyznawania kredytu. - W momencie gdy mieszkanie już
powstaje, staramy się tak zaaranżować przedsiębiorstwo dzięki
współpracy z bankami może zaproponować bardzo korzystne
kredyty, gwarancję zwrotu zaliczki, a także poręcza za klienta
w banku dzięki czemu zmniejszają się koszty i okres
przyznawania kredytu. - W momencie gdy mieszkanie już
powstaje, staramy się tak zaaranżować wnętrze, żeby było ono jak najbliższe marzeniom
klienta - mówi Justyna Kalinowska , architekt w
dziale sprzedaży i aranżacji. - Pytamy w jakich
miejscach klient chciałby mieć ścianki działowe, ostrzegamy jeżeli zaproponowane
rozplanowanie mieszkania może mieć jakieś funkcjonalne wady,
pytamy o kolory i materiały jakimi
ma być wykańczane mieszkanie i jak montować poszczególne instalacje. Gdy
już decyzje zapadną
pilnujemy osobiście na budowach, żeby wszystko było wykonane tak,
jak życzył sobie tego klient.
- Nasza pomoc dotyczy też pierwszych decyzji prawnych po odbiorze
mieszkania - mówi Rafał Zdebski. - Ludzie
wprowadzający się do nowego domu nie
znają się, a muszą przecież założyć wspólnotę mieszkaniową. Żeby to ułatwić
proponujemy i podpisujemy umowę z firmą, która będzie
administrowała w imieniu wspólnoty. Jeżeli takie rozwiązanie spodoba
|
 Biuro obsługi klienta
|
się członkom wspólnoty mogą
później zawrzeć stałą umowę. Mogą też po okresie próbnym nie
przedłużać umowy i wybrać inną firmę.
| Młodzi i kompetentni |
Danuta Wałachowska-Okoniewska właścicielka biura księgowego |
| Mieszkamy z mężem w Warszawie i postanowiliśmy kupić mieszkanie nad morzem, do którego moglibyśmy wyjeżdżać na wakacje i urlopy. Zebraliśmy oferty kilku firm, ale dopiero w Inpro zetknęliśmy się z tym czego szukaliśmy. Zaproponowano nam mieszkanie w Willi Orłowskiej. To co nas zaskoczyło to wspaniała obsługa. Już oglądając siedzibę firmy widać, że Inpro potrafi dobrze budować. Można się o tym przekonać w rozmowie z każdym z pracowników. Są to osoby młode, ale bardzo kompetentne. Widać, że zależy im na każdym kliencie. Warszawskie firmy developerskie mogłyby się uczyć od Inpro jak obsługiwać klientów i jak ich cenić. |
|
|
|
|